Telewizor rzadko pracuje tylko podczas oglądania filmu. Gra w tle przy gotowaniu, zostaje włączony po meczu, służy do konsoli albo treningu z aplikacją. Zużycie energii nie jest więc wyłącznie cechą urządzenia zapisaną na etykiecie – tworzy je ekran, ustawienia obrazu, jasność w pokoju i liczba godzin, przez które domowy ekran naprawdę świeci. Sporą część rachunku tworzą jednak nasze przyzwyczajenia: telewizor zostaje włączony, gdy zajmujemy się czymś zupełnie innym, a muzyka czy podcast lecą „w tle” przy świecącym ekranie. Tymczasem wiele modeli ma osobną funkcję wyłączania samego obrazu, która pozwala słuchać dalej, bez pracującej matrycy.
Co wpływa na pobór energii?
Najprościej mówiąc, zużycie energii przez telewizor zależy m.in. od wielkości ekranu, poziomu jasności i rodzaju wyświetlanych treści. Materiał HDR lub bardzo jasne ustawienia obrazu mogą zwiększać pobór energii w porównaniu z bardziej stonowanym trybem SDR. Dlatego przy wyborze telewizora warto sprawdzić nie tylko przekątną i cenę, ale również dane z etykiety energetycznej oraz karty produktu.
Znaczenie ma także czas użytkowania. Jeśli telewizor zużywa 80 kWh na 1000 godzin w trybie SDR, koszt będzie zupełnie inny przy dwóch godzinach oglądania dziennie niż przy wielogodzinnej pracy ekranu. Roczne zużycie można łatwo oszacować, mnożąc wartość z etykiety w kWh/1000 h przez liczbę godzin oglądania w ciągu roku, a następnie dzieląc wynik przez 1000. Otrzymaną wartość wystarczy pomnożyć przez cenę 1 kWh.
Jak czytać klasy energetyczne telewizorów?
Na etykiecie energetycznej telewizorów stosowana jest skala od A do G, gdzie A oznacza najwyższą, a G najniższą efektywność energetyczną w ramach tej klasyfikacji. Szczególnie przydatna jest wartość podawana w kWh/1000 h, która pokazuje, ile energii telewizor zużywa podczas 1000 godzin pracy w określonych warunkach testowych.
Etykieta zawiera osobne informacje o zużyciu energii dla treści SDR oraz, jeśli dotyczy danego modelu, HDR. Znajdują się na niej także przekątna ekranu, rozdzielczość i kod QR prowadzący do bazy EPREL, gdzie można sprawdzić dodatkowe dane o urządzeniu. Warto pamiętać, że sama klasa energetyczna nie wystarcza do porównania dwóch modeli – telewizory o podobnej klasie mogą mieć różne zużycie energii, zwłaszcza jeśli różnią się wielkością ekranu.
SDR, HDR i jasność w pokoju
HDR potrafi nadać obrazowi większą głębię, jaśniejsze światła i wyrazistsze kolory, ale często wymaga wyższej jasności, więc może zużywać więcej energii niż SDR. Podobnie działają tryby obrazu nastawione na mocny efekt wizualny – bywają atrakcyjne w jasno oświetlonym salonie, lecz wieczorem nie zawsze są potrzebne. Przy codziennym oglądaniu pomaga automatyczna regulacja jasności, tryb oszczędzania energii albo ręczne obniżenie podświetlenia do poziomu wciąż wygodnego dla oczu. Znaczenie mają też zasłony, rolety i ustawienie ekranu z dala od ostrych odbić: gdy obraz jest czytelny bez podkręcania jasności, łatwiej utrzymać rozsądne ustawienia. Pomagają w tym również same ekrany z powłokami antyrefleksyjnymi, takimi jak Glare Free, które ograniczają odbicia światła – dzięki temu rzadziej trzeba ratować się podnoszeniem jasności.
A co z technologiami premium?
Zaawansowana jakość obrazu nie zwalnia z czytania etykiety. W nowych telewizorach Samsung pojawiają się technologie takie jak Micro RGB, powłoki ograniczające refleksy, wysokie odświeżanie, SmartThings* czy tryby AI dopasowujące ustawienia obrazu. Mogą one wpływać na komfort użytkowania, ale nie pozwalają z góry ocenić zużycia energii. Przy każdym modelu trzeba sprawdzić wartości kWh/1000 h dla SDR i HDR na etykiecie.
Jak ograniczyć zużycie bez rezygnowania z przyjemności oglądania?
Najmniej bolą zmiany, których później nie trzeba pamiętać: automatyczne wyłączanie po bezczynności, krótszy czas wygaszacza, wyłączanie ekranu po seansie i tryb obrazu dopasowany do pory dnia. Przy telewizorze podłączonym do konsoli, dekodera i listwy audio dobrze też sprawdzić, które urządzenia zostają w trybie czuwania. Przed zakupem pozostaje oszacować własny rytm: ile godzin dziennie ekran działa i czy częściej oglądane są filmy HDR, sport, gry czy treści w tle.
Warto przy tym zajrzeć w konkretne ustawienia telewizora. W aplikacji SmartThings* można stworzyć automatyzacje, które same przełączają tryb obrazu o wybranej porze dnia albo po uruchomieniu określonego źródła, a w menu dostępności znajduje się opcja wyłączenia samego obrazu przy zachowanym dźwięku – przydatna wtedy, gdy telewizor ma raczej grać niż wyświetlać. Takie funkcje najlepiej po prostu przetestować u siebie.
*Aby korzystać z aplikacji SmartThings, pobierz ją ze sklepu Galaxy Store, Google Play Store lub Apple App Store. Szczegóły dotyczące specyfikacji obsługiwanych systemów operacyjnych, wymaganego miejsca na dysku i inne informacje o warunkach użytkowania aplikacji SmartThings można znaleźć na stronie pobierania aplikacji, w każdym sklepie z aplikacjami. SmartThings podlega ograniczeniom dotyczącym kompatybilności, a warunki zgodności z systemami operacyjnymi mogą być okresowo aktualizowane. Specyfikacje obsługiwanych systemów operacyjnych oraz konfiguracja ekranu aplikacji mogą ulec zmianie wraz z aktualizacjami aplikacji.
Materiał przygotowany w ramach płatnej współpracy z Samsung Electronics Polska
Artykuł sponsorowany
Od lat zajmuję się tworzeniem treści dla portali internetowych, obejmujących różnorodne tematy. Moim celem jest dostarczanie wartościowych i ciekawych artykułów, które angażują i inspirują czytelników. Pisanie to dla mnie nie tylko praca, ale również pasja, która pozwala mi dzielić się wiedzą i odkrywać nowe perspektywy.